Uwaga - człowiek na torach!

Uwaga – człowiek na torach!

Jadąc dziś na siłownie, w radiu usłyszałem wiadomość, że jakiś maszynista potrącił psa na trakcji kolejowej… nie dosłyszałem wszystkich szczegółów zdarzenia, ale finał jest taki, że gościowi może grozić kara 3 lat pozbawienia wolności, za nie zatrzymanie składu i za nie udzielenie pomocy… Wydarzenie to może zostać podciągnięte pod paragraf znęcania się nad zwierzętami. Hmm – nie chcę nikogo obrażać – ani ekologów, ani tych, którzy często traktują swoje czteronożne pociechy jak domowników, ale mam jakoś mieszane uczucia. Nie chodzi mi o to, aby nie dbać o przyrodę, ziemię i stworzenia żyjące na niej… ale w jakich kategoriach rozpatrywać takie sytuacje – konsekwencje takich wydarzeń – raczej nie umyślnych, bo wątpię aby ten maszynista czyhał na psa, aż na te tory wejdzie. Zanim zdecyduję się napisać o co mi chodzi, przejdę do innego wydarzenia – chodziłem ostatnio po kolędzie i słyszałem od starszych osób – (zabrali mi dodatek do obiadu, bo mój dochód o 20zł został przekroczony – a ja nawet na lekarstwa nie mam/ nie przyjęli mnie do szpitala bo za stara jestem/ szukam pracy, ale proszę księdza – dziś coraz bardziej znajomości się liczą, zresztą pytali czy zamierzam wychodzić za mąż i czy chcę teraz mieć dzieci – a ja powiedziałam, że tak/ zwolnili mnie z pracy – nikt nie spytał co się u mnie dzieje i nikt nie zwrócił uwagi na to, że mam 2 dzieci i wychowuję je sama – i pewnie wiele innych mógłbym przytoczyć)… A może ktoś tu się znęca nad tymi ludźmi – może jakaś pomoc by im się przydała? A komu postawić zarzut – czy starzy ludzie – to już ludzie? Czy mniej dochodowi – mają prawo żyć. Jest wielu, którzy „wykrwawiają się z braku środków do życia – nie dlatego, że są mało zaradni, albo, że przepili swoje życie – po prostu są chorzy, samotni a może za mało atrakcyjni, lub za bardzo rodzinni. Czemu tutaj wiele instytucji milczy. Chcesz lepiej żyć – to znajdź sobie kasę, albo ludzi, którzy Cię będą promowali – przecież po znajomości łatwiej pracę się dostaje – kogo obchodzi szacunek do człowieka – mało znanego – chyba, że jakiś mały czy większy skandalik się z tego zrobi – media pomogą! Porównując te wszystkie przytoczone i nie przytoczone wydarzenia coraz bardziej można się skłonić do stwierdzenia, które kiedyś usłyszałem w windzie. Jechaliśmy wtedy do rodziny, aby rozwieść paczki związane ze Szlachetną Paczką – wsiadając do windy – wraz z nami weszła pani z dość śmiesznie wyglądającym pieskiem – ubranym pewnie w modne ubranko. Chłopaki, a i po części ja – ładnie mówiąc, nie mogliśmy wyjść z podziwu, lekko się uśmiechając – pani dość zbulwersowana, widząc nasze zachowanie skwitowała – „No, co – przecież pies to też człowiek”. Coraz bardziej zaczynam się przekonywać, że może tak rzeczywiście jest. Skoro pies – potrafi tęsknić za swoim panem – a człowiek nie zawsze. A może – „człowiek – to pies”? – no cóż – jakby na to nie patrzeć – facetowi grożą 3 lata. Mam nadzieję, że sąd podejdzie mądrze do sprawy… a my zaczniemy walczyć o godność ludzką, tak jak przynajmniej walczymy o szacunek dla zwierząt!