Schematy, wzory, dogmaty - a relacje  - gdzie? - "w polu..."

Schematy, wzory, dogmaty – a relacje – gdzie? – „w polu…”

Wczoraj przyszedł do mnie pewien chłopak – wcześniej umawiając się na daną godzinę – ponieważ chciał pogadać ze mną. Kiedy wróciłem ze szkoły – czekał cierpliwie przed drzwiami… Zaprosiłem go do domu, i chwilę pogawędziliśmy… W pewnym momencie zapytałem go – jak to było w zwyczaju – kiedy mnie odwiedzał – czy jest gotowy do spowiedzi – bo wolę wcześniej zacząć – z tej racji, że później musiałem iść do kościoła… On na to – ale ja nie przyszedłem się spowiadać – tylko księdza odwiedzić…!? ZONK… uświadomiłem sobie, że zadałem pytanie „ni z gruszki, ni z pietruszki”…

Ooooo – to zmienia postać rzeczy…

Nagle doszedłem do wniosku, że moje relacje do niego – stały się jakimś schematem, tradycją – wręcz celebracją, która miała podobny przebieg… Przywitanie, lekkie pogaduchy, spowiedź, rozgrzeszenie, błogosławieństwo – i wreszcie rozesłanie…

O „matko…” przecież z żywej relacji – zrobiłem celebrację – i to w takim tandetnym wydaniu… Jakbym zapomniał, że rozmawiam z żywą osobą… która wczoraj była inna, a dziś jest inna – bo bogatsza o nowe doświadczenia.

Zacząłem się zastanawiać – ile razy w życiu powtarzam schematy, które w różnych sytuacjach wypracowuję…

Oczywiście spotkanie przebiegło bardzo sympatycznie – co ciekawe – sam wziąłem z tego spotkania wiele dla siebie…

Jedną z tych refleksji jest właśnie ta, że każde spotkanie może być czymś wyjątkowym, lub zwykłym schematem…

Kiedy myślę o relacjach z Bogiem – jest podobnie. Koronnym argumentem staje się Msza Święta… – schemat został opracowany – latami praktyki – a relacja osłabiona. A może, Bóg chce dziś ze mną pogadać – a nie spotkać się po to, by wykonać czynność oczyszczającą mnie z grzechów.

Czasami warto porównać ową relację do tej z rodzicami – to tak jakbym szedł do kuchni, aby tylko zjeść i …. wyjść – nie zauważając, że są tam rodzice, którzy oprócz tego, że dają pokarm – chcieliby trochę porozmawiać…

Wyjść z przyzwyczajeń jest trudno – ale tylko w ten sposób jesteśmy w stanie  zmieniać swoje życie.