Poważne rzeczy - nie dla dzieci

Poważne rzeczy – nie dla dzieci

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.  On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.  Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi. J 16,12-15

Czasami gdy jestem w odwiedzinach u znajomych rodzin, które mają małe dzieci, słyszę jak rodzice do tych dzieci mówią – jeszcze jesteś za mały i nic nie rozumiesz. Sam tego doświadczyłem w dzieciństwie, kiedy mi mówiono, idź i zajmij się czymś innym, bo dorośli chcą porozmawiać ze sobą o poważnych rzeczach. Po pewnym czasie się wyuczyłem, że są tematy przeznaczone tylko dla dorosłych.  Z biegiem czasu, to ja stałem się dorosłym, i przy wielu spotkaniach już sam mogę powiedzieć, że ten temat lepiej podjąć w innym czasie, bo teraz jest moment nieodpowiedni

Jezus widzi nasz stan, naszą gotowość do przyjęcia i zrozumienia tego, co chce aktualnie przekazać. Wiem też,  że nie jesteśmy w stanie wszystkiego przyjąć na chwilę obecną. I nie chodzi tu tylko o interpretacje Pisma Świętego, teologię, doktrynę, ale o codzienne życie, zdarzenia, które mogą zaskoczyć nawet w wieku dojrzałym. Co jakiś czas, próbujemy zrozumieć fakty, które się pojawiają w naszej zwykłej codzienności. Niekiedy rozkładamy ręce w postawie bezradności. I chyba to jest najlepszy moment, aby zapytać Boga o to, czego tak naprawdę od nas chce, czego oczekuje?

Posłanie Ducha Świętego, jest działaniem Boga, który próbuje nam pomóc zrozumieć życie, w świetle Bożej obecności, myśli. Bez otwarcia się na Niego, świat będziemy próbowali wyjaśnić po ziemsku. Dlatego, może coraz częściej idziemy z problemami do ludzi, a nie do Boga. Nie chodzi o to, że ludzie są nam niepotrzebni, ale może gdyby świat tłumaczyć w kontekście wiary, dochodzilibyśmy do innych rozwiązań.

Jezus chce się nam objawić. Co dziś jestem w stanie przyjąć z Ewangelii? Na jakim etapie w relacjach z Bogiem jestem dziś? Wziąć z Ojca i Syna to nic innego jak przyjąć Ducha Świętego.