Nie da się wypełnić wszystkich przykazań

Nie da się wypełnić wszystkich przykazań

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.  To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. J  15,9-11

Zdanie, które spaja cały fragment to –  Wytrwajcie w miłości mojej. To stwierdzenie Jezus stawia w kontekście Jego miłości do Ojca i ludzi oraz radości, w której mamy mieć udział. O ile tło jest wyraźnie nakreślone, to już z realizacją pojawia się problem.

Kiedyś Jan Paweł II napisał, że życie według przykazań jest dla człowieka niemożliwe („Veritatis Splendor” 1,11). Można więc zapytać, dlaczego Bóg daje przykazania, których tak naprawdę nie jesteśmy w stanie zrealizować. Może nie chodzi o to, aby Bogu udowadniać, że jesteśmy doskonali poprzez ich zrealizowanie. Przecież kwestia życia według przykazań związana jest z pragnieniem bliskości Boga, a nie z samym ich wypełnianiem. Jeśli żyje się przykazaniami, tylko dlatego, że Bóg tak każe, albo ze strachu, bo Bóg się obrazi, to raczej trzeba w tym myśleniu się zatrzymać.

Po co więc realizować przykazania, skoro Bogu nie trzeba nic udowadniać? Myślę, że właśnie dzięki dekalogowi, nasze serca nie odwracają się od NIEGO. Dzięki życiu według przykazań jesteśmy bardziej gotowi do otwarcia się na Jego łaskę. Nie wolno jednak zapominać, że żyjmy dla Boga, a nie dla prawa.

Błędem jest myśl, że samo życie przykazaniami i wymaganie od siebie wystarczy. Już w nowym testamencie byli tacy, co uważali, że są blisko Boga bo wypełniają przykazania. Do tego grona  można zaliczyć faryzeusza, który modlił się w synagodze, czy mężczyznę, który pytał Jezusa co ma zrobić, aby osiągnąć życie wieczne. We wszystkich przypadkach wniosek jest jeden. Sami się nie zbawimy. Życie według prawa nie wystarczy. Zbawia Bóg! Może właśnie w tym kontekście trwanie w miłości Bożej będzie bardziej zrozumiałe. Bóg nie daje nam wymagań, które są niemożliwe, ale zaprasza w podróż, która wymaga od nas zaufania Bogu i temu, że On nas naprawdę kocha!