Łaski Pełna

Łaski Pełna

Dziś w naszym mieście przeżywaliśmy uroczystość Matki Bożej Łaskawej – fakt, że pewnie nie wielu to obchodzi – ale to nie zmiena stanu rzeczy, że świętowaliśmy. Uroczystość się skończyła, więc czuję się w sumienu zobowiązany, aby o niej przypomnieć, a jednocześnie dotrzeć z jakimś komentarzem i przesłaniem do tych, którym się nie udało dziś być w kościele lub o tym nic nie wiedzieli. Co oznacza ten tytuł? Sam się kiedyś zastanawiałem – w litanii Loretańskiej jest dany jako jeden z pierwszych – „Matko Kościoła, Matko Chrystusowa, Matko Łaski Bożej…” – wynika z tego, że Maryja sama w sobie została otoczona pełnią Łaski, że w konsekwencji porodziła Tego, który jest Bogiem. To niebywałe – ów Boży dar, którym jest pełnia – zrealizował się w wymiarze cielesnym. Dalczego Bóg to zrobił? Jeśli chcemy sobie odpowiedzieć na to pytanie należy najpierw spojrzeć na cały plan zbawczy. W wielu fragmentach Pisma Świętego jest napisane, że jak przez jednego człowieka na świat weszła śmierć, tak przez jednego rozlała się łaska. Jeśli grzech jednego zmienił bieg historii – w której ludzie zechcieli odejść od Stwórcy, tak miłość Boga sprawiła, że pozwolił On, aby przez jednego – wszystko zostało odkupione – tym jednym jest Chrystus. Co ciekawe – Bóg przychodzi przez człowieka – Maryję – a więc to ona staje się niosącą Boga. To ona przynosi ową Bożą Łaskę. Jest jeszcze jedna rzecz – dziś w Ewangelii był czytany fragment – kiedy Maryja przychodzi do Jezusa i ludzie informują Go o tym, a On odpowiada – „którz jest moją Matką i którzy są moimi braćmi, moją matką i moimi braćmi są Ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je”. Co ciekawe – Maryja jest też częścią Kościoła – w Wieczerniku, kiedy zstępuje Duch Święty – ona też jest obecna – to znaczy, że Kościół jest powołany do rodzenia Chrystusa. Kościół ma się Nim dzielić, ma Go przekazywać tym, którzy, żyją jeszcze w mrokach grzechu, którym obojętna jest wiara, którzy myślą, że sami sobie dadzą w życiu radę itd. Częścią Kościoła jak Maryja jest każdy chrześcijanin. Nikt nie może zwolnić się z przynoszenia Chrystusa innym – najpierw poprzez słuchanie Słowa Bożego, a później przez wcielanie Go w życie. Gdyby Maryja zbagatelizowała swoje powołnie – nie byłoby Chrystusa. Dla nas łaską jest to, że ktoś już do tej świadomości dojrzał i zrozumiał, jak wielką misję powierzył Bóg. Jesli mówimy, że Maryja jest kimś wielkim, bo jest Matką Boga, to my też musimy  przez ten pryzmat odnajdywać w sobie godność a zarazem misję. WOW – do wielkiej sprawy jesteśmy powołanie – nie można tej misji zmarnować…