Kogo słuchać?

Kogo słuchać?

„Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?». Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.” J 14,4-7

Ujął mnie ten tekst, gdzie św. Tomasz zadaje pytanie Jezusowi o drogę. Ten fragment wyraźnie pokazuje, że nieznajomość Jezusa, staje się nieznajomością celu. Ktoś kiedyś powiedział, że bez Jezusa nie jesteśmy w stanie poznać jaki naprawdę jest Bóg, ale bez tej znajomości, trudno nam również zrozumieć człowieka.

Współcześnie wydaje się, że to nieprawda, przecież mamy psychologię, socjologię czy inne nauki humanistyczne, które określają naturę człowieka, jego wartość, rolę którą odgrywa w świecie czy społeczeństwie. Na tym można by poprzestać. Bo jedno twierdzenie, „zbija” drugie. Można powiedzieć, że wiara nie jest potrzebna do niczego, bo człowiek jest w stanie sam siebie zrozumieć. Problem polega na tym, że żyjemy w świecie tak bardzo spluralizowanym, że coraz spokojniej można stwierdzić, że nikt nie ma racji, albo każdy ma rację. Biorąc pod uwagę, że każda opinia, czy subiektywne odczucie jest dla kogoś racją, a brak zrozumienia, staje się barkiem tolerancji, staje się coraz modniejszym twierdzeniem. Skutki mogą być opłakane. Brak w życiu jakiś obiektywnych odniesień, powoduje, że człowiek zaczyna budować swoistego rodzaju wieżę Babel, gdzie coraz trudniej będzie odnaleźć fundament – prawdę – i ją obronić. A przecież wartości, którymi żyjemy powinny się na niej opierać. W innym przypadku wszystko staje się niewiarygodne i nieprawdziwe. Szukając właściwej drogi dla siebie, trzeba może zadać sobie pytanie – jak ją poznać? W świecie gdzie wszyscy chcą mieć racje jak znaleźć to, co jest prawdą?

I tu wracam do słów Jezusa – „Ja jestem drogą i prawdą i życiem”. Mam świadomość, że nawet Jezusa można zanegować i odrzucić, ale wiem, że wiara w Niego daje mi konkretny program na życie. W świecie, gdzie dociera do mnie mnóstwo propozycji, jak żyć, wolę wybrać jedną i niej się trzymać. Dla mnie Jezus jest najbardziej wiarygodny i prawdziwy. No cóż drodzy państwo, nie musicie się ze mną zgadzać, przecież panuje wolność słowa. Ale w tym świecie pełnym wolności pozwólcie mi wybrać to, co dla mnie osobiście jest najbardziej prawdziwe, chyba mam do tego prawo i mam prawo to wyrazić. Wierzę, że Jezus nie kłamie, przecież za tę prawdę oddał życie i zmartwychwstał. On pokonał śmierć, a więc wie jak żyć wiecznie. Ja chcę zdecydować się budować życie na takim fundamencie i to jest moja droga do zrozumienia życia.