KLUCZ do rozumienia siebie

KLUCZ do rozumienia siebie

Zapytałem dzisiaj kilku osób, co mam powiedzieć rano młodzieży maturalnej podczas konferencji…? Usłyszałem kilka propozycji, ale tak mało konkretnych, że doszedłem do wniosku, że chyba już sami za bardzo nie wiemy, co chcemy usłyszeć… Wydaje się, że z jednej strony są tematy naglące, a z drugiej pojawia się pytanie, czy to akurat jest to, co chcemy usłyszeć. Okazuje się, że mówienie o Bogu, staje się coraz bardziej powszednie. No bo, czy można w Kościele młodych zainteresować tematem, który w sumie ciągle jest wałkowany. Zresztą czy można jeszcze czymś zaskoczyć? Sam stwierdzam, że wielu młodych pewnie wie wiele więcej niż ja. Z drugiej strony, może i chcieliby posłuchać o relacjach, szczególnie o miłości, małżeństwie – choć i tu pojawiają się wątpliwości. Przecież – co ksiądz może o tym wiedzieć… Żyjąc w celibacie, niewiele można powiedzieć o problemach małżeńskich czy rodzinnych. Z drugiej jednak strony, to właśnie do księdza często idzie się z poradą – dotyczącą właśnie tej sfery życia. No cóż – sprzeczność podejścia do tematu – weryfikowana jest przez życie.

Będąc w tak dziwnym zawieszeniu przypomniałem sobie jedną z wypowiedzi o Karola Meissnera OSB, który był w podobnej sytuacji co ja. Można ją wysłuchać na portalu 2 Ryby. Dla tych, którym się nie chce tego szukać, sparafrazuję tę wypowiedź. Jadąc w pociągu ojciec Karol zapytał pewnego mężczyzny, co ma powiedzieć młodzieży podczas rekolekcji. Ten mu odpowiedział – najpierw muszę powiedzieć, że ojciec nie ma żadnego autorytetu, bo oni wiedzą więcej od ojca – klikając na komputerze. Dodaje jednak dalej – ale oni są w chmurze opinii, niestety ich problemem jest to, że nie mają KLUCZA – do poznania wiedzy. Po takiej odpowiedzi – ojciec zaczął się zastanawiać, czy może im podać jakiś klucz – nie do nauk ścisłych, ale do życia religijnego. Ojciec Karol po swoich przemyśleniach dochodzi do wniosku, że są trzy prawdy, które mogą być kluczem: Pierwsza prawda to ta, że jesteśmy kochani. Druga prawda to ta, że mamy obiecane życie wieczne. I wreszcie trzecia, że jest ktoś, kto nam odpuszcza grzechy. To różni naszą wiarę od innych przekonań religijnych i światopoglądów. 

Bingo – mamy klucz, który z goła wydaje się bardzo banalny. Ale, jeśli chcemy zrozumieć siebie, i odkryć o sobie prawdę, w perspektywie wszystkich życiowych doświadczeń i wyborów, warto pokusić się na to, aby odczytywać to w tym kluczu. To coś bardzo istotnego, dla kształtowania swojej wrażliwości chrześcijańskiej. Wydaje mi się to dobrym tematem, szczególnie kiedy zaczyna się podejmować coraz to bardziej ważne decyzje w życiu.