Jedyna szansa...

Jedyna szansa…

A gdybyśmy nie pokochali nigdy
Zgubili, spóźnili się?
Byliby z nas ludzie zupełnie inni.
A czy szczęśliwi, kto wie?

Ale uznano,
Że jedyny raz na Ziemi
Na jedną chwilę, ty i ja
Mamy odnaleźć się
I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat

Anna Maria Jopek

Piękny tekst, który ostatnio wpadł mi w ucho… Stara piosenka, którą kiedyś słuchałem, mogłaby być dla wielu swoistego rodzaju kursem przedmałżeńskim… No cóż, z tabloidów wynika, że sama piosenkarka, jakby szukała innego szczęścia w życiu, zapominając o tym co śpiewała… co szczerze mówiąc mnie smuci.

Ale nie chcę, pisać o niej – ale o samym tekście powyższego utworu… kiedy go słucham – patrzę na życie nie tylko w kontekście miłości małżeńskiej, ale również na wszelkiego rodzaju relacje, które powstają między nami.

To ciekawe – jest taka chwila, taki czas, że na drogach naszego życia, przecinają się nasze szlaki. Bywa tak, że mogą przeciąć się tylko raz, jeśli nie zostaną dobrze wykorzystane. Z wieloma osobami – spotkałem się tylko raz… i niewiele z tych spotkań pozostało. Jeżeli ten moment – odnalezienia drugiej osoby zostanie źle wykorzystany, może nie być drugiej szansy. Owo jedno spotkanie – może zmienić całe nasze życie.

Takie spotkanie miał Jezus z Herodem, który czekał na cuda, nie widząc w nim Boga. Znudzony odesłał Go do Piłata… I tyle ze spotkania – puste, szybkie – a mogło tyle zmienić…

Wokół mnie pojawia się tyle wspaniałych osób… Ciągle szukam szansy, aby każde spotkanie z nimi było szczególne, wyjątkowe… Czasami z wielu tych spotkań – rodzą się wielkie przyjaźnie, dzięki którym ubogacam swoje życie, zmieniam je i rozwijam…

Uświadamiam sobie, że codziennie należy szukać szansy – bo każde „zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat”… Twój – mój świat… Dziś też spotkałem wielu – czy wykorzystałem szansę – czas pewnie pokaże…