Dziś trudniej - co ze sprawą nieomylności papieża...?

Dziś trudniej – co ze sprawą nieomylności papieża…?

„Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Mt 16,19. Kilkakrotnie spotkałem się z pytaniem – dlaczego mówi się, że papież jest nieomylny? Wychodząc z powyższego fragmentu Pisma Świętego, – „w 870 r. sobór konstantynopolitański IV przyjął ją jako własną regułę, według, której wynika, że na Stolicy Apostolskiej bez zmazy zawsze jest zachowana religia katolicka”. To nie zmienia faktu, że charyzmat nieomylności wzbudza, do tej pory niechęć krytyków Kościoła, którzy uznają, że jest to nieuprawnione roszczenie, choć przedmiot nieomylności został ograniczony jedynie do orzekania w sprawach wiary oraz moralności i to tylko w pewnych okolicznościach. Papież jest nieomylny wyłącznie wtedy, gdy wypowiada się „ex cathedra” – dosłownie „z tronu” – czyli uroczyście, mocą swego urzędu i w określonym celu, a adresatem jego słów jest cały Kościół.” por: kiedy papież jest nieomylny. Nieomylności papieża nie należy więc wiązać z tym, co należy do natury człowieka. Człowiek sam w sobie jest grzeszny i słaby. Popełnia błędy. Jezus powierzając Kościół pieczy człowieka, doskonale wiedział o tym. Dlaczego, więc to zrobił? Kościół – czyli my ludzie, którzy go tworzymy wraz z Głową – Chrystusem – stajemy się jakby „jednym ciałem”. To Ciało funkcjonuje dzięki mocy Ducha Świętego… To On scala cały Kościół i Go ożywia – dlatego w wyznaniu wiary (CREDO), jakby jednym tchem wyznajemy Ducha Świętego i Kościół. Chrystus powierzając pieczę nad Kościołem Piotrowi – nie pozbawił go pomocy… zresztą Chrystus obiecuje, że nie opuści swojej Oblubienicy. Może to, że Chrystus powierzył Kościół człowiekowi jest pewnym elementem zaufania. Może nie koniecznie w to, że człowiek błędów nie popełni, ale zaufania w to, że właściwie będzie odczytywał natchnienia, które daje Duch Święty. Ciekawym sprawdzianem było ostatnie konklawe – kiedy na Głowę Kościoła wybrany został Franciszek. Jakby wbrew wszelkim oczekiwaniom – pojawiła się postać zupełnie nieznana. Może właśnie to jest jakimś przykładem odczytywania takich natchnień. Jednocześnie, każdorazowy „Piotr” – który obejmuje władzę w Kościele, jest przede wszystkim powołany do tego, aby nic nie zmieniał z tego, co zostało Objawione przez Chrystusa, ale w odpowiednim czasie, właściwie wyjaśniał, to co nie jest zrozumiałe. Biskup Rzymu ma stać na straży wierności przekazu wiary. Bronić jej… jest jednocześnie tą”instancją”, od której wymaga się uzasadnienia i konkretnego stanowiska. A więc to są te klucze, które mają moc stanowienia – ale nie na zasadzie – „jak mi się wydaje” – ale zgodnie z nauką Chrystusa. Jeśli nauka na Nim się opiera – to rzeczywiście nie może być omylna. Chrystus się nie myli. Nieomylność obiecana Kościołowi przysługuje także Kolegium Biskupów, gdy wraz z następcą Piotra sprawuje ono najwyższy Urząd Nauczycielski, przede wszystkim na soborze powszechnym. I jeszcze ostatnia sprawa – to, co najważniejsze – sam Biskup Rzymu, jak i Kolegium Biskupów mają stawać się pierwszymi w naśladowaniu Zbawiciela… Bo najlepszą wykładnią nie są słowa ale świadectwo… Tutaj – jak już wcześniej napisałem mogą pojawiać się schody – bo konkretne życie i wybory nacechowane są błędami. Dlatego im bardziej autentyczny jest papież – czyli im bardziej idzie czyny zgadzają się ze słowami – tym bardziej staje się to wykładnią wiary … Ale tym bardziej też nas, ma to motywować, aby modlić się za tego, na którym spoczywa tak wielka odpowiedzialność ..