Chrystus nie jest dla wszystkich

Chrystus nie jest dla wszystkich

Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie». Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?» W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Jak to, przecież Chrystus zbawia cały świat? Zgadza się! Nawet spotkamy GO na sądzie ostatecznym. Nie ma jednak sensu czekać, aż Chrystus przyjdzie w czasie ostatecznym. On chce się objawić teraz. Już dziś chce być blisko. To dlaczego Juda pyta „Panie, cóż się  stało, że nam się masz objawić, a nie światu?”. Chrystus nie chce się ograniczyć tylko do Apostołów. Jest gotowy przyjść do każdego człowieka. Można to lepiej zrozumieć w słowach jednego księdza, który powiedział – On nie przychodzi do wszystkich, ale do każdego z osobna. Dlatego Chrystus objawia się tylko tym, którzy zrobią  mu miejsce. Drogą zaś do tego jest zachowanie przykazań. Ktoś kto tego nie robi, nie żyje wolą Boga, ale zaczyna żyć po swojemu. I tutaj pojawia się  problem. Chrystusa nie da się doświadczyć, tak na chwilę, lub tylko troszeczkę z pewnej odległości. On chce nam się objawiać, jako ten, który buduje komunię bo sam żyje w komunii z Ojcem. On nas do niej zaprasza. Nie skąpi nam siebie. Może właśnie dlatego potrzebujemy Ducha Świętego, aby On oczyszczał nas z grzechów robiąc miejsce, a z drugiej strony pomagał nam w wypełnianiu przykazań i usposabianiu do otwarcia otwarcia się na nie.