Byle szybko - jeszcze tylko 10 minut!

Byle szybko – jeszcze tylko 10 minut!

Jakiś czas temu miałem wybrać się na basen. Wcześniej jednak „zgadałem” się z jedną osobą na spotkanie. Wyczułem, że będzie to dłuższa rozmowa, więc umówiłem się dość wcześnie, mając na uwadze mój plan. Jak się okazało rozmowa zaczęła się przeciągać, a ja z coraz większą niecierpliwością zerkałem na zegarek. Jeszcze tylko 10 minut… a więc, trzeba kończyć spotkanie. Kiedy już wydawało się, że spotkanie dobiega końca pojawił się jeszcze jeden wątek. Nim się obejrzałem – było dawno po czasie. Trochę rozżalony zakończyłem „pogawędkę”, mówiąc sobie – widocznie tak musiało być, choć do końca ta odpowiedź mnie nie przekonała…

Po jakimś czasie przyszła informacja zwrotna – Dziękuję księdzu za to spotkanie – było ono dla mnie bardzo ważne. To spotkanie bardzo mi pomogło! 🙂

Pomyślałem sobie – „Bardzo mnie to cieszy”! Po chwili coś jednak doszło do mnie… „aleś Ty głupi i ślepy – ta rozmowa miała być szansą dla Ciebie – zamiast myśleć o przyjemnościach zrobiłeś coś ważniejszego, spotkałeś się z człowiekiem, który potrzebował pomocy. To lekcja, która ma Ci uzmysłowić, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Masz się nauczyć właściwie wybierać”.

Wow – to była katecheza dla mnie – abym uczył się wrażliwości i miłości – dostrzegając drugiego człowieka a rezygnując z czegoś, co można zrobić innym razem. Wydawało mi się, że wykonałem dobrą rzecz dla kogoś i na tym mogłem poprzestać – ale NIE – jednocześnie okazało się, że również dobrą rzecz zrobiłem dla siebie. Po takim spotkaniu uzmysłowiłem sobie, że w życiu trzeba inwestować w ludzi – a nie w swoją sylwetkę, urodę, wygląd… To ma swoje miejsce – owszem – problem polega na tym, aby to miejsce było właściwe.

Pozdrawiam tych, którzy ciągle za czymś gonią…

Dokąd tak pędzisz?