Bohater - inaczej!

Bohater – inaczej!

Kto w życiu nie marzył o tym aby być bohaterem? Ja zawsze o tym marzyłem – jak byłem małym dzieckiem, to zawsze chciałem mieć coś z tych bajkowych kreskówek, które zmieniają cały świat, albo uwalniają piękne księżniczki z jakiegoś mało dostępnego zamku, którego na domiar pilnuje jakiś straszny smok. Później zacząłem myśleć trochę realniej, ale wciąż marzyłem o tym, aby kogoś ocalić… Czy się udało? Stwierdzam, że średnio, bo nie udało mi się we współczesnych zamkach napotkać na jakąś uwiezioną „białogłowę”. Zaczynam jednak dostrzegać inną możliwość bycia bohaterem – a to w kontekście dzisiejszych czytań.  Dzisiaj liturgia ukazała dwóch bohaterów – Dawida Syr 47, 2-11 i Jana Chrzciciela Mk 6,14-29. Dawid jest bohaterem, w pełnym tego słowa znaczeniu – wygrał z Goliatem i ocalił naród przed Filistynami, a później został królem. Scenariusz jak z bajki. Ale Jego bohaterstwo ma jeszcze inny odcień – Dawid był królem, który potrafił przyznać się do grzechu i zaufać Bogu. Wiedział dobrze, że nie jest królem, który więcej może od Boga. To co Dawid zwyciężył, to swój egoizm i pychę. Dlatego jest wyjątkowy. Drugi bohater – Jan Chrzciciel ukazany na tle Heroda – można by stwierdzić, że jest postacią tragiczną. W przeciwieństwie do króla, który wydawałoby się jest w pełni wolny w działaniu – jest samodzielny. Jednak jak się bliżej można przyjrzeć, to Jan Chrzciciel jest bardziej wolny, mimo, że siedzi za kratkami. Herod tej wolności nie ma – mimo, że nikt go nie pozbawia życia. Widać wyraźnie jego uzależnienie od strachu, miłości, pożądliwości czy wreszcie posłuchu u innych. Patrząc na przykład św. Jana – przed oczami pojawiają mi się tysiące ludzi, którzy oddawali życie za wiarę, ojczyznę, miłość. Pozbawieni życia ziemskiego, zyskiwali inne – wieczne. I robili to w sposób wolny i świadomy. Hmm – dziś w pierwszy piątek miesiąca spotkałem wielu takich bohaterów, którzy w sposób wolny postanowili klęknąć przed Bogiem i jak Dawid wyznać swój grzech mówiąc Mu o zaufaniu do Niego. Dziś byli tacy bohaterowie, którzy postanowili przyjąć Jezusa Chrystusa w komunii, będąc wolni od opinii. Byli i tacy, którzy zapomnieli o tym, że dziś pierwszy piątek, ale widząc mnie prosili o to, aby jeszcze dziś mogli Chrystusa przyjąć w komunii. Są więc tacy, którzy walczą i są bohaterami w nieco inny sposób, niż słynni herosi filmów czy bajek. Są to postacie, które charakteryzują się wielkim heroizmem w zdobywaniu życia wiecznego. Jeśli ktoś uważa, że tylko wyjątkowi mogą być wielcy, to czemu do tych wyjątkowych nie należeć. Jeśli chcesz powalczyć ze smokiem – to stoi przed tobą największy smok – kusiciel – spróbuj ocalić swoje życie… i zostać świętym. 🙂