Bóg czuwa

Są ludzie, którym zależy na uczciwości. Dziś zapomniałem, zupełnie o tym, że mam dziurawe kieszenie w sutannie i wychodząc z samochodu włożyłem tam klucz. Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy po zakończonej kolędzie klucza w kieszeni nie było. Co robić – tylko modlić się do św. Antoniego … Tyle co skończyłem … Jakimś cudem pojawiła się para młodych osób, która widziała pana, poszukującego właścicieli samochodów takiej marki samochodu jaką ja mam. No cóż, pewnie się nie udało – bo na każdym samochodzie oprócz mojego – pan pozostawił informację gdzie dzwonić, aby odebrać klucz. Odetchnąłem z ulgą – bo klucza zapasowego nie miałem – musiałbym pod Częstochowę jechać (ale czym???) . Bóg jednak czuwa. Panu podziękowałem – i mam nadzieję, że i w jego życiu nie zabraknie tych, którzy będą uczciwi. Przez takie wydawałoby się drobne rzeczy świat staje się piękniejszy a ludzie zaczynają w siebie wierzyć i sobie ufać. Może jutro stanę się bohaterem dla kogoś – w małej (a może wielkiej) sprawie? 🙂