Stagnacja

Stagnacja

W kontekście dzisiejszych czytań – tak sobie pomyślałem, że coś napiszę. „To zbyt mało, iż jesteś…”(Iz 49, 3.5-6), Jeśli Bóg daje w nadmiarze, to ja też powinienem dawać w nadmiarze – nie mogę zatrzymać się na tym co już znam, nie mogę się przywiązywać do tego, co jest wokół mnie stając się niewolnikiem. Odkrywanie tego co nowe pasjonuje, a to co znam wprowadza stagnację. Tajemnica czyni mnie aktywnym, bo chcę wtedy ją poznać.
Ostatnio – byłem po kolędzie i spotkałem parę mieszkającą ze sobą bez związku 40 lat – pytam się – dlaczego nie weźmiecie ślubu? – a oni na to – już się przyzwyczailiśmy. Stagnacja przez – 40 lat? Może już się przyzwyczaiłem do swoich wad, humorów, pragnień, wizji? A może też i przyswoiłem sobie Chrystusa? Czy coś mnie może jeszcze zadziwić – aby chcieć iść o jeden krok dalej?